PlayBook w rękach Kowalskiego

Autor: Przemysław Gałuszka

laserus90(at)gmail.com

Przy pisaniu tej recenzji miałem nie lada problem, gdyż nie umiałem się zdecydować na jakich aspektach tego urządzenia się skupić. Ostatecznie postanowiłem spojrzeć na ten sprzęt okiem typowego użytkownika, osoby, która będzie go użytkowała codziennie do wykonywania typowych dla dzisiejszych czasów czynności. Zatem to opis PlayBook’a z pozycji przysłowiowego Kowalskiego. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.

Po otwarciu pudełka naszego PlayBook’a od samego początku widzimy jak bardzo firma RIM się postarała przy tworzeniu tego urządzenia. Prosty wygląd urządzenia niewiele nam o nim mówi, prawdziwa magia zacznie się dopiero po naciśnięciu magicznego przycisku zasilania, który został umiejscowiony na górnej ściance urządzenia. Ale o tym za chwilę…

Oprócz samego urządzenia, w ładnym czarnym pudełku z logiem BlackBerry znajdziemy pokrowiec, który jest dobrze dopasowany do naszego tabletu, ściereczkę do czyszczenia ekranu, zasilacz, którego końcówka to USB w wersji micro, oraz oddzielny kabel USB do transmisji danych pomiędzy naszym komputerem a PlayBook’iem. To że BlackBerry udostępniło wraz ze swoim urządzeniem dwa oddzielne kable jest miłym gestem, który świadczy o dbałości o klienta. U innych producentów nastała moda na jeden kabel i przejściówkę do gniazdka elektrycznego, co można nazwać niedogodnym dla użytkownika pójściem na skróty. RIM za sprawą takich małych rzeczy zaskarbił sobie moje uznanie już w kwestii ładowania urządzenia.

pg_pb010

Po pierwszym włączeniu urządzenia przechodzimy przez szybką konfigurację wstępną, w której skład wchodzi lokalizowanie produktu (ustawienie zegara, daty, strefy czasowej i języka), następuje również podłączenie naszego urządzenia do BlackBerry ID, jeżeli takiego nie mamy, to wybieramy opcję założenia takiego identyfikatora. Sam proces konfiguracji jest łatwy i nie zabiera wiele czasu, poradzi sobie z nim każdy użytkownik. Warto oczywiście zapamiętać sobie hasło związane z BlackBerry ID, choć dla zapominalskich RIM przewidział możliwość resetowania hasła.

pg_pb002

Po zakończeniu wstępnej konfiguracji ujrzymy nasz ekran główny, który składa się z paska, na którym możemy umieścić ikony maksymalnie sześciu, najczęściej używanych aplikacji. Poniżej tego paska mamy już dostęp do bardziej modyfikowalnej części interfejsu. Po odsłonieniu za pomocą ruchu palca w górę pojawia się pulpit z ikonami aplikacji, zajmujący większość ekranu. Chowanie pulpitu aplikacji to ruch palcem w dół ekranu. Obszar do którego przyczepione są nasze aplikacje możemy podzielić na kilka ekranów, po których nawigujemy przesuwając palcem w prawo bądź w lewo. Na pulpicie można organizować foldery, w których można umieszczać ikony.

pg_pb003

To co od początku bardzo pozytywnie wpływa na wrażenia z użytkowania urządzenia to przeglądarka. Tak, RIM pisząc tą aplikację dał czadu. Wbudowany Flash to coś co wszystkim przypasuje do gustu. Samo przeglądanie Internetu to przyjemność, oglądanie filmów w Internecie nie sprawia najmniejszych problemów, gdyż nie potrzebujemy oddzielnych programów ani wtyczek. To co chcemy obejrzeć jest wyświetlane bezpośrednio w oknie naszej przeglądarki i to w czasie rzeczywistym. Samo przybliżanie i oddalanie widoku na stronie to rozsunięcie lub zsunięcie palców na ekranie.

pg_pb006

Odtwarzacz muzyki to dobrze wykonana aplikacja, która wyglądem i stonowanymi kolorami przypomina wszystkie aplikacje firmy RIM. To dobra aplikacja do słuchania muzyki, i nie ma się do czego przyczepić. PlayBook posiada standardowe gniazdko słuchawkowe i pozwala na podłączenie naszych ulubionych słuchawek. To samo tyczy się przeglądania zdjęć bezpośrednio z dysku naszego PlayBook’a. Widok pełnoekranowy bardzo ułatwia przeglądanie zdjęć, a przybliżanie ich to już standardowe rozsunięcie palców, które dotykają ekranu. Oglądnie filmów również jest możliwe na naszym urządzeniu. PlayBook nie ma problemów z odtwarzaniem filmów w formacie AVI – swój ulubiony film można zawsze ze sobą zabrać ;)

pg_pb004

Aplikacje które dostajemy na starcie wraz z PlayBook’iem pozwalają nam całkiem wygodne użytkowanie tabletu, w standardowym zestawie mamy jeszcze kamerkę z funkcją aparatu, czytnik RSS, aplikację do odbierania emaili, natywną aplikacje dla YouTube, kalendarz, kalkulator, aplikację pogodową, przeglądarkę plików zachowanych na dysku urządzenia, sklep BlackBerry, aplikację Bing Maps, PressReader, aplikację dla Podcastów, nagrywanie głosu w formie notatek, sklep z muzyką i Pomoc, która parę razy pomogła mi znaleźć rozwiązanie mojego problemu z PlayBook’iem.

pg_pb005

Warto wspomnieć o Docs To Go czyli mini pakiecie biurowym, który pozwala nam pisać i edytować dokumenty o rozszerzeniach programów Word i Excel. Czytnik plików PDF również znajdziemy na naszym PalyBook’u. Ciekawym rozwiązaniem jest aplikacja Print To Go. Po zainstalowaniu na zwykłym komputerze programu pobranego ze strony BlackBerry możemy wykonać na tym komputerze wydruk, który zostanie za pośrednictwem sieci przekazany do PlayBook’a w postaci PDF – aplikacja Print To Go pozwala nam tak przekazane dokumenty nie tylko przeglądać ale również porządkować.

pg_pb009

Jeżeli ktoś uważa że to wszystko mało, to śmiało może wejść na AppWorld, gdzie jest o wiele więcej aplikacji oraz gier, których z dnia na dzień przybywa. Dostępne są zarówno aplikacje płatne jak i darmowe. Kilka na prawdę dobrych gier dostępnych jest za darmo. Ciekawym aspektem dla programistów jest możliwość przenoszenia aplikacji z urządzeń pracujących pod kontrolą Androida na PlayBook’a, gdyż nowy system operacyjny, BlackBerryTablet OS 2, obsługuje aplikacje Android’a. Oprócz tego aplikacje oczywiście można pisać samemu, z wykorzystanie HTML5 i JavyScript, Javy, Flash’a, języków C/C++. Mówiąc najprościej jak się da… dla każdego coś miłego :)

pg_pb008

Skoro już wspominałem o wbudowanej kamerze to nie da się nie wspomnieć o wideo-rozmowach. Skoro macie już PlayBook’a i wasi znajomi również, to czemu nie rozmawiać z nimi twarzą w twarz? Rozmowa wideo na sprzęcie RIM zostało ułatwione do granic możliwości. Wystarczy uruchomić rozmowę poprzez dotknięci ikonki na ekranie i wpisać adres email lub PIN tabletu. Rozmowy działają płynie, ale wymagane jest stabilne połączenie internetowe. Same rozmowy mogą być również prowadzone za pośrednictwem stron internetowych wykorzystujących technologię Flash. Przykładem może być strona http://imo.im, która pozwala nam na takie rozmowy.

pg_pb011

Urządzenie bardzo dobrze współpracuje z użytkownikiem, ekran dotykowy reaguje pewnie i przewidywalnie. Wymiary PlayBook’a są interesującym kompromisem – jest wystarczająco mały by zmieścić się w kieszeni, a wystarczająco duży by zachować czytelność i zapewnić komfort naszym oczom. Pisanie na nim tekstu wcale nie jest wymagającym zadaniem, klawiatura oferuje wszystkie potrzebne znaki, łącznie z polskimi. Granie na tym urządzeniu to przyjemność, a czytanie elektronicznych książek czy artykułów na naszych ulubionych stronach jest wygodne. Ekran obraca się zgodnie życzeniem użytkownika, animacje są płynne. Z własnej strony dodam, że mój PlayBook nie zaliczył jeszcze ani jednego zawieszenia się systemu lub innego nieposłuszeństwa. Sporym atutem jest bardzo dobra bateria, PlayBook potrafi naprawdę zaskoczyć tym, ile potrafi pociągnąć na baterii bliskiej rozładowania.

Tyle uwag na gorąco, sprzęt można śmiało polecić osobom, które cenią sobie prostotę obsługi, dobre wykonanie oraz wygodę użytkowania.

BBJam2013 Amsterdam

BBDevCon2012 Amsterdam

Inauguracja Akademii BB